Europa pokazuje, że zapotrzebowanie na energię można pokryć z OZE
18 lutego 2020
Czy odnawialne źródła energii są odporne na kryzys?
4 maja 2020
Pokaż wszystko

Polityka energetyki węglowej może kosztować Polskę jeszcze więcej

Najnowsza analiza przygotowana przez KOBiZE jasno wskazuje na to, że w związku z wprowadzeniem przez UE tzw. Zielonego Ładu, Polskę czekają ogromne wydatki. Zbyt wolne tempo zmian w kierunku neutralności energetycznej przyczyni się nie tylko do gwałtownego wzrostu cen prądu. Wyjaśniamy, ile możemy stracić na przywiązaniu do węgla, a także omawiamy rozwiązanie, jakim są inwestycje w wiatraki.

Na jakie straty naraża nas polityka węglowa – czy inwestycje w wiatraki mogą nam pomóc?

UE stara się jeszcze przyspieszyć zmiany w polityce energetycznej państw członkowskich. Do roku 2050 cała Europa ma być pod tym względem stosunkowo neutralna dla środowiska. Nowy „Zielony Ład”, wprowadził rozporządzenia dotyczące m.in. zwiększenia poziomu ograniczenia emisji CO2 do 2030 roku, z planowych 40% na 50, a nawet 55%. Analiza przygotowana przez KOBiZE (IOŚ-PIB) już teraz wykazuje, że Polska nie da rady zastosować się do tych zaleceń. Zamiast popierać rozwój OZE (np. inwestycje w wiatraki), rząd nie chce wycofywać się z polityki węglowej.

Szacuje się, że do 2025 roku cena jednego uprawnienia do emisji CO2 wzrośnie z 25 euro do nawet ok. 40 euro. Za kolejne pięć lat wartość podskoczy do 76 EUR. W związku z tym, jeśli do 2030 roku Polska nie zastosuje się do dyrektyw UE, hurtowe ceny prądu wzrosną o nawet 100 zł za MWh. Będą wtedy jednymi z najwyższych stawek w Europie! Odczują to wszyscy, zarówno przedsiębiorcy, jak i zwyczajni mieszkańcy.

Inwestycje w wiatraki jako sposób na uniknięcie ogromnych strat kapitału krajowego

Według wstępnych obliczeń wzrost kosztów zakupu uprawnień dla unijnych instalacji objętych systemem EU ETS po zwiększeniu poziomu redukcji ma wynosić w 2030 r. od 10 mld euro do 18 mld euro (odpowiednio dla 50% i 55%). W okolicach roku 2040-2045 nie będzie przydzielać się już żadnych bezpłatnych uprawnień dla sektorów przemysłowych. W związku z tym można powiedzieć, że elektrownie węglowe będą przynosić głównie gigantyczne straty. Stan ten będzie się tylko pogarszał.

Jeśli Polska chce uniknąć ogromnych rachunków za prąd oraz problemów w funkcjonowaniu przedsiębiorstw oraz przemysłu, musi podjąć bardziej radykalne kroki. By zrealizować ambitne cele redukcyjne w obszarze non-ETS konieczny będzie m.in. szybki rozwój elektromobilności. Potencjalnie dobrym rozwiązaniem są także inwestycje w wiatraki. Póki co blokuje je nieprzychylna ustawa odległościowa z 2016 roku, która znacznie zmniejszyła dostępność terenów pod budowę elektrowni wiatrowych. W takich okolicznościach rząd powinien jednak zmienić prawo, by umożliwić ich realizację. Nowoczesne turbiny emitują znacznie mniej hałasu, dlatego mogą znajdować się bliżej zabudowań.

Inwestycje w wiatraki to walka o lepszą przyszłość

Walka o ekologię i lepszą przyszłość może przyjmować różne formy. Jednym z rozwiązań są inwestycje w wiatraki. Swój udział w rozwoju energetyki wiatrowej mogą mieć osoby posiadające nadwyżki kapitału i chcące wspierać działania proekologiczne, pośrednio stając się współwłaścicielami ekologicznej elektrowni. Obecnie to nie tylko alternatywna metoda na pomnożenie pieniędzy, ale też odpowiedź na sygnały jakie wysyła nam, wołające o pomoc środowisko.