Instalacje fotowoltaiczne często zwiększają udział roślinności łąkowej pod panelami i poprawiają mikroklimat gleby, ale mogą też prowadzić do przesuszenia warstwy próchnicznej na niektórych stanowiskach. Przepływ wody opadowej zmienia się pod konstrukcjami, co w rzadkich przypadkach prowadzi do miejscowego podtopienia, zwłaszcza na glebach o niskiej przepuszczalności. Zauważalne są zmiany w składzie fauny: niektóre gatunki ptaków unikają tych miejsc, podczas gdy jaszczurki czy drobne ssaki nierzadko zyskują nowe schronienia. Typowa farma o powierzchni 20 ha powoduje zmniejszenie parowania o kilka procent, przy czym wpływ zależy od lokalnych warunków glebowych i sposobu utrzymania zieleni.

Rozległe instalacje fotowoltaiczne mogą prowadzić do zmian w strukturze siedlisk, wpływając na lokalne populacje roślin i zwierząt. Często obserwuje się ograniczenie liczby gatunków typowych dla łąk i pól uprawnych.
Na terenach dawnych pól uprawnych pojawienie się paneli sprzyja wzrostowi roślin ruderalnych i ekspansji niektórych owadów, zwłaszcza trzmieli. Jednocześnie utrudniony dostęp światła wpływa na spadek liczebności roślin światłolubnych oraz ptaków żerujących na otwartych przestrzeniach.
Zaniedbanie monitoringu środowiskowego podczas eksploatacji farmy może prowadzić do utraty cennych gatunków chronionych. Wprowadzenie stref buforowych i koszenia ogranicza negatywne skutki dla bioróżnorodności.
Nowe instalacje paneli fotowoltaicznych pojawiają się coraz częściej na obrzeżach miast i wsi. Widok szeregu lśniących modułów wprowadza wyraźną zmianę do otwartego krajobrazu, budząc mieszane reakcje mieszkańców. Dla części osób oznacza to nowoczesność i rozwój, inni dostrzegają utratę tradycyjnego charakteru miejsca.
Rozległe farmy słoneczne często dominują w otwartym krajobrazie, szczególnie tam, gdzie teren jest płaski lub pozbawiony drzew. Zmiana panoramy staje się bardziej odczuwalna na obszarach wiejskich niż w strefach przemysłowych. Różne czynniki wpływają na to, czy instalacje są widoczne z dużych odległości:
Mniejsza farma wśród drzew bywa niemal niewidoczna z drogi. W pobliżu zabudowań mieszkalnych panele mogą jednak znacząco zmieniać charakter otoczenia.
Sprzeciw wobec farm słonecznych pojawia się najczęściej w gminach o intensywnym rolnictwie, gdzie mieszkańcy przyzwyczajeni są do otwartych pól. W miejscowościach położonych bliżej dużych miast reakcje bywają bardziej zróżnicowane, bo oczekiwania wobec krajobrazu i priorytety społeczne różnią się od tych na terenach typowo wiejskich.
| Rodzaj terenu | Częstość protestów | Najczęstszy argument za | Najczęstszy argument przeciw |
|---|---|---|---|
| Obszar rolniczy | wysoka | nowe źródło dochodu dla gminy | utrata tradycyjnego wyglądu pola |
| Przedmieścia dużego miasta | umiarkowana | troska o środowisko i klimat | obawa przed spadkiem wartości nieruchomości |
| Tereny poprzemysłowe | niewielka | wykorzystanie nieużytków | brak |
| Mała wieś w otoczeniu lasów | częsta | dodatkowe wpływy z podatków lokalnych | ryzyko utraty walorów turystycznych |
| Dziewicze tereny przyrodnicze | sporadyczna, lecz intensywna | transformacja energetyczna kraju | ingerencja w unikalny ekosystem |
Najwięcej konfliktów pojawia się, gdy odległość farmy od zabudowań wynosi poniżej 500 metrów. Konsultacje społeczne prowadzone na etapie planowania często zmniejszają liczbę oficjalnych skarg.
Najczęściej wyrażane obawy dotyczą zaburzenia harmonii widokowej oraz zaniku lokalnej tożsamości. Starannie zaplanowane rozmieszczenie paneli i odpowiednie maskowanie zielenią potrafią znacząco ograniczyć negatywne odczucia.

Panele fotowoltaiczne zwykle montuje się bezpośrednio na gruncie, co może wywołać lokalne zmiany w mikroklimacie i strukturze gleby. Zdarzają się przypadki zaburzeń retencji wody lub miejscowego zagęszczenia podłoża pod konstrukcjami. W praktyce wdrażane są różne zabezpieczenia, które mają ograniczyć te skutki i chronić lokalne zasoby wodne.
Ustawienie paneli słonecznych na dużej powierzchni ogranicza dostęp światła słonecznego do gruntu. Zmiana bilansu wodnego gleby może prowadzić do zaburzeń w strukturze i funkcjonowaniu ekosystemu.
Zagęszczanie gruntu podczas budowy farmy słonecznej często prowadzi do utraty naturalnej porowatości gleby. Gorsza infiltracja wody sprzyja powstawaniu kałuż i okresowemu zalewaniu niżej położonych terenów. Podczas intensywnych opadów obserwuje się wzrost powierzchniowej erozji, szczególnie gdy teren jest nachylony lub pozbawiony roślinności.
Przykłady z regionów o piaszczystych glebach wskazują na szybszą degradację struktury gruzełkowatej, co utrudnia późniejszą rekultywację. Przy braku odpowiednich pasów zieleni pasma paneli mogą działać jak bariera dla migracji organizmów glebowych. Nieprzemyślana lokalizacja infrastruktury zwiększa zagrożenie dla lokalnych zasobów wody poprzez spływ zanieczyszczeń z powierzchni nieprzepuszczalnych.
Minimalna szerokość pasa roślinności wokół farmy powinna wynosić pięć metrów. Pozostawienie nieprzerwanego pokrycia roślinnego chroni glebę przed erozją wodną i utratą materii organicznej.
Zabudowa panelami słonecznymi może zmieniać sposób, w jaki opady wnikają w glebę na danym terenie. Na niektórych glebach, zwłaszcza gliniastych, nieprzewidziane zmiany w przepływie wód opadowych prowadzą do lokalnych podtopień lub wysuszenia. Przebieg tych zjawisk zależy od konkretnych rozwiązań technicznych stosowanych na farmie:
Największe korzyści z takich rozwiązań pojawiają się na terenach o zmiennych opadach lub podatnych na erozję. Dobre rozpoznanie warunków lokalnych ułatwia zaplanowanie układu farmy, który nie zaburzy obiegu wody.
Efektywność zabezpieczeń zależy od prawidłowego zaprojektowania i monitorowania instalacji. Brak zaniedbań technicznych pozwala zachować równowagę środowiskową nawet przy dużych inwestycjach.

Obecność paneli fotowoltaicznych może zmieniać trasy migracji niektórych gatunków ptaków oraz wpływać na zachowanie ssaków żerujących na otwartych terenach. Część zwierząt unika terenów z instalacjami, inne traktują je jako schronienie.
Na przykład jaszczurki często wybierają nasłonecznione obszary wokół paneli, podczas gdy zające i jelenie omijają miejsca o dużym natężeniu ruchu ludzi. Stwierdzono też, że niektóre ptaki gniazdują w cieniu rzucanym przez konstrukcje.
Brak odpowiedniego planowania może prowadzić do fragmentacji siedlisk i zmniejszania populacji lokalnych gatunków. Odpowiednie usytuowanie farm minimalizuje negatywne skutki.